Morsowanie w Pamiątkowie

MORSOWANIE – BUJDA CZY PRAWDA?

Od lat mówi się, że hartowanie ciała działa regenerująco na nasz organizm.  Uczą nas, żeby brać kąpiel nie w gorącej a letniej wodzie, tak jak z myciem głowy.
Jednak na pewno większość z nas na myśl o zimowej kąpieli w jeziorze dostaje gęsiej skórki. Ja osobiście, nie cierpię lodowatej wody, wolę gorąco, niż ogromne zimno.
Na potrzeby materiału, postanowiłam zobaczyć JAK TO JEST BYĆ MORSEM?

MORSIA RODZINA

6 stycznia na dworze było jakieś 5 stopni, temperatura wody była podobna. Już jak wstałam, wiedziałam, że będzie ciężko, ale przecież, kto jak nie my? Więc wstaliśmy, spakowaliśmy się i czem prędzej ruszyliśmy na plażę w Pamiątkowie.
Przygotowanie to rzecz ważna, bo niby nie potrzeba wiele, ale warto pamiętać o kilku szczególnych rzeczach: jeśli jesteś nowicjuszem, najlepiej weź ze sobą buty do wody( neoprenowe), bo może Ci odmrozić stopy, ręcznik, żeby od razu po wyjściu z wody móc się nim ogrzać i wytrzeć, niektórzy biorą też szlafroki, termos, a w nim ciepłą herbatkę, żeby ogrzać organizm, długowłosi – gumkę do włosów, ja zapomniałam i musiałam chować włosy pod czapkę, a to nie jest wygodne, czapkę, rękawiczki, strój- naturalnie!

Wszyscy się znają, a jak nie, to od razu przyjmują Cię do swoich kręgów.
Była muzyka, ognisko i dobre żarty. Potem nastał czas rozgrzewki, która odbyła się przy motywującej muzyce przez instruktora. Rozgrzewka nie może być zbyt silna, nie wolno się zbyt mocno spocić. Ma Cię rozgrzać, powinna trwać kilka minut.

Potem wyskakujesz z ciuszków, wskakujesz w strój i hyc do wody. Powinno się wchodzić pewnym krokiem, jednak ja z przejęcia, że jestem w kamerze, że to materiał, gdy tylko odczułam zimno tej wody- spanikowałam. Zamiast szybko i stanowczo, wlokłam się do tej wody krzycząc, że nie wytrzymam. Najpiękniejsza była pomoc, jaką obdarowują Cię wszyscy. Nikt nie patrzy na Ciebie, jak na głupią, w końcu też kiedyś zaczynali. Każdy Cię motywuje i mówi, co należy robić. Gdy weszłam z tymi rozpuszczonymi włosami, od razu na pomoc przybiegła do mnie jakaś Pani.
Mimo, że chciałam uciekać, wytrzymałam 3 minuty i wyszłam- bo nie powiem, że wybiegłam, bo nogi miałam tak odmarznięte, że nawet bym nie dała rady wybiec.

Po wyjściu należy niezwłocznie się wytrzeć, i ubrać w ciepłe ubranka. Wypić gorącą herbatkę, czy grzańca. Można skonsumować pyszną kiełbaskę prosto z ogniska.

Gdy wyszłam, było mi okropnie zimno, lecz, co mnie zdziwiło , chwilę później zaczęłam odczuwać takie gorąco, które paliło moją skórę. To było niesamowite.  Potem chwila przy wspólnym ognisku, rozmowy i do domku, widzimy się ponownie.

Bo morsy nie morsują raz w roku, tylko kilka razy w tygodniu. Morsy, których pytałam o zdrowie byli jednogłośni – od dawna nie byli na L4. A jeżeli już chorują, to o lżej przechodzą choroby, zapomnieli co to antybiotyk.

Sport, który kiedyś wyświetlała telewizja jako szaleńców wskakujących do przerębla, stał się coraz bardziej popularny. Teraz chętnych jest coraz więcej, no bo skoro to nie tylko frajda, odwaga, ale też zdrowie, to czemu nie ?

MORSOWANIE JEST DLA KAŻDEGO!

MATERIAŁ Z MORSOWANIA -YOUTUBE – 6 minuta, nie wyłączaj <3

27144482_1632530686782190_1390364078_o

Ten wpis został opublikowany w kategorii Motywacja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *